Noble Lashes w czasie kryzysu

Sytuacja panująca na świecie coraz bardziej się pogarsza. Ryzyko pandemii, które do niedawna wydawało się być tylko odległym, czarnym scenariuszem teraz staje się rzeczywistością. Ciężko poradzić sobie w tak trudnych chwilach szczególnie przedsiębiorcom, którzy z całych sił próbują przystosować się do nowych realiów. Udało mi się porozmawiać o obecnej sytuacji z Pawłem Wojciechowskim, CEO Noble Lashes. Zapytałam między innymi o to, jak podczas kryzysu radzi sobie Noble Lashes. Zapraszam Was do przeczytania wywiadu.

 

Co sądzi Pan o obecnej sytuacji, w której się znaleźliśmy?

Za naszego życia nie było nigdy choćby podobnej sytuacji. Kryzysy przez jakie przechodziliśmy w przeszłości to było zupełnie co innego. Choćby poprzedni kryzys z 2008, który zaczął się od załamania sektora finansowego. Nikt wtedy nie “mroził” gospodarki na długie tygodnie, można było normalnie funkcjonować. Zresztą w tamtym czasie nasza firma jeszcze nie istniała. Na ten moment Noble Lashes radzi sobie nieźle, biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację, która jest bez precedensu.

Okres kwarantanny narodowej to bardzo ciężki czas dla nas wszystkich. Gospodarka to system naczyń wzajemnie ze sobą powiązanych. Oczywiście, obecnie najmocniej odczuwa skutki turystyka, branża hotelarska, gastronomiczna, logistyczna, ale wkrótce spowolnienie odczują wszyscy przedsiębiorcy. Poza wspomnianymi branżami, kryzys bardzo mocno dotknie też gabinety kosmetyczne i fryzjerskie.

 

Noble Lashes w czasie kryzysu

 

Wiele firm decyduje się na zwolnienia pracowników, jaka jest sytuacja Noble Lashes?

Dwa dni temu rozmawiałem ze znajomym który prowadzi hotel. Przekazał mi wiadomość, która bardzo mnie poruszyła. Ich przychody spadły dosłownie do zera. Z 22 osobowej obsady zostało u niego zaledwie 3 pracowników. Musiał zwolnić wszystkich i był tym faktem załamany. To jest coś niewyobrażalnego, ale nie miał innego wyjścia. W pełni go rozumiem i współczuję wszystkim, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji.

Jestem bardzo zadowolony, że my mamy dużo lepszą sytuację. Już od początku pandemii planowaliśmy utrzymać wszystkie miejsca pracy. Jest to dla nas priorytetem.

Jednocześnie chcemy cały czas działać zachowując wszelkie możliwe środki ostrożności. Już wcześniej zdawaliśmy sobie sprawę z powagi sytuacji, dlatego jeszcze przed ogłoszeniem przez rząd kwarantanny, nasze biuro w Krakowie przeszło na system pracy zdalnej. Niemalże tydzień przed 16 marca zamknęliśmy placówkę w Krakowie, wysyłając naszych ludzi do domów.

Nasz dział realizacji zamówień zredukowaliśmy do kilku osób, które na bieżąco realizują zamówienia. Wiemy, że stylistki potrzebują produktów np. do ćwiczeń. I choć my podpisujemy się pod #zostańwdomu, to zdajemy sobie sprawę, że każdy z nas ma inną sytuację. Naszym zadaniem jest utrzymanie dostępności naszej oferty wszystkim stylistkom rzęs.

 

Wygląda na to, że kryzys Was nie dotknął. Co prawda pracujecie z domów, ale nadal wysyłacie przesyłki. Czy w innych obszarach również działacie jak dawniej?

Z zewnątrz może się tak wydawać, ale kryzys dotknął nas i dotknie wszystkich przedsiębiorców. Wiele biznesów upadnie, w tym będzie też wiele salonów kosmetycznych, naszych klientek. Minie sporo czasu, zanim gospodarka wróci do normy po takim ciosie.

Prócz pracy zdalnej i wysłania części personelu do domów, tak naprawdę staramy się cały czas działać. Nieprzerwanie ponosimy wydatki na marketing. Pomimo tego, że reklamy się teraz nie zwracają, utrzymujemy wydatki marketingowe na niemal niezmienionym poziomie, a to z kilku powodów. Po pierwsze, patrzymy na to jako na inwestycje długoterminową. Silne marki dużo łatwiej odzyskują pozycje po kryzysie, jeśli nie zawieszają swojej aktywności. Po drugie, nasz budżet jest obsługiwany przez polskie agencje marketingowe, które w tym okresie straciły mnóstwo zleceń. Produkcję nowych Lash Boxów i Lash Paneli zleciliśmy już po 20 marca do polskiego producenta – mimo, że to nie jest najlepszy czas na tego typu inwestycje. Jednak wychodzę z założenia, że wydając pieniądze u polskich firm, a nie chomikując je na koncie w banku, wspieramy polskich przedsiębiorców i przyczyniamy się do zachowania stanowisk pracy również w ich firmach. To jest teraz ważne jak nigdy wcześniej.

W Noble Lashes stale współpracujemy z około 40 polskimi firmami. Są to małe podmioty, działalności jednoosobowe i niewielkie firmy zatrudniające do kilku osób, które dostarczają nam surowce, produkty i usługi. Nasze zlecenia stanowią pokaźną część przychodów dla tych firm. Jeśli pozbawimy je teraz tych zleceń, popadną w problemy. Im więcej większych podmiotów wstrzymuje się z działaniami, tym większe problemy mają małe firmy, które są od nich zależne. Tak działa gospodarka, wszyscy jesteśmy ze sobą powiązani i dlatego problemy w firmach rozprzestrzeniają się równie szybko jak wirus.

 

Dopiero co wystartowaliście z nową linią BIO produktów, a zaczął się kryzys. Czy dalej produkujecie wszystkie produkty jak poprzednio?

Premiera naszych BIO produktów miała się odbyć na targach Beauty Forum, które niestety zostały odwołane. Zdecydowaliśmy się więc na premierę on-line, która zakończyła się ogromnym sukcesem. Ona w znacznej mierze zrekompensowała nam kolejne słabe tygodnie.

Natomiast bardzo się cieszę, że wiele miesięcy temu podjęliśmy decyzję o stopniowym przenoszeniu produkcji naszych kosmetyków i produktów do Polski. Pierwsze produkty, które wytworzyliśmy u siebie w laboratoriach to były produkty z BIO linii. W planach mamy wiele innych produktów, jednakże sytuacja diametralnie się zmieniła i musieliśmy odłożyć nasze plany w czasie.

W związku z pandemią zaczęło brakować  produktów do dezynfekcji. Jako, że posiadamy już wiedzę w tworzeniu podobnych produktów oraz dojście do producenta bio alkoholu i innych tego typu niezbędnych składników, przerzuciliśmy nasze linie produkcyjne i zaczęliśmy produkcję żeli do dezynfekcji rąk. Nasz produkt powinien być dostępny już w drugim tygodniu kwietnia w pojemności 400 ml.

 

To zaskakujący krok, tak jakbyście zmienili profil Waszej działalności.

Uważam że elastyczność w biznesie jest bardzo ważna. Nam jest akurat łatwiej, przez wspomnianą już wcześniej produkcję w Polsce. Inni dostawcy produktów do przedłużania rzęs bazują na chińskich i koreańskich fabrykach, nie mają takich możliwości jak my. Posiadając swoje laboratoria i zaplecze byliśmy w stanie to dość szybko ogarnąć, ale mimo wszystko to były dla nas bardzo duże inwestycje, w bardzo niepewnym i nieprzewidywalnym czasie. Podjęliśmy jednak te decyzje bez chwili zawahania, bo uważamy, że dużo ważniejsze jest dostarczenie dezynfekcji i zapewnienie ludziom bezpieczeństwa, niż produkowanie teraz produktów do rzęs.

Wiele firm, nawet dużych, znanych nam wszystkim korporacji pisze do nas z zapytaniem, o możliwość zakupu hurtowych ilości dezynfekcji. Skoro znajdują nas – firmę zajmującą się kompletnie czymś innym, ale handlującą produktami do dezynfekcji – to znaczy, że sytuacja z dostępnością naprawdę jest tragiczna. Dlatego szybko skomponowaliśmy odpowiednią recepturę, przeprowadziliśmy badania, rejestrację i już po zaledwie tygodniu od podjętej decyzji nasze maszyny produkują pełną parą żele wirusobójcze.

 

Noble Lashes w czasie kryzysu

 

Czy innym też radzicie być elastycznym w tych czasach?

Niestety nie każdy biznes może szybko zmienić profil swojej działalności i zająć się czymś innym. Biznesom stacjonarnym czy usługowym jest znacznie trudniej. Fryzjer czy kosmetyczka bez klientek nie jest w stanie nic zrobić. Zachęcam jednak do otworzenia się na nowe pomysły. Możliwości jest bardzo dużo, np. można spróbować swoich sił w tworzeniu kursów online, live’ów lub edukacyjnych Stories. Z drugiej strony, można zadbać o stronę swojego salonu, stworzyć galerię zdjęć i dodać opinie klientek, to właśnie na te działania często trudno znaleźć chwilę. Ten czas, który teraz otrzymaliśmy warto spożytkować również na rozwój swoich umiejętności. Już za kilka dni zadebiutuje nasz najnowszy projekt, z którego każda stylistka będzie mogła skorzystać online.

 

Wszystko wskazuje na to, że sytuacja dla Was nie jest ciężka. Jak jest naprawdę?

Proszę mnie źle nie zrozumieć. To bardzo ciężka sytuacja, jednak od zawsze zarządzaliśmy z bratem firmą bardzo konserwatywnie. Noble Lashes to wyłącznie polski kapitał, który finansujemy od początku własnymi oszczędnościami, a od lat wzmacniamy go wpływami z działalności operacyjnej. Nigdy nie zaciągaliśmy zobowiązań finansowych, kredytów. Dla nas ten kryzys oznacza spore straty finansowe, ale ja podchodzę do tego tak, że zaraz je odrobimy. To tylko pieniądze. Gorzej mają Ci, których ta sytuacja dotknie znacznie mocniej. Firmy bez zaplecza finansowego, zadłużone, małych przedsiębiorców, zwalnianych pracowników. To są już ludzkie dramaty. Dlatego czujemy obowiązek, aby nie zwalniać z inwestycjami, nie zerować wydatków na marketing i stymulować gospodarkę. Dodatkowo razem z Karolem zrezygnowaliśmy z pobierania wynagrodzenia, aż sytuacja się nie ustabilizuje. Zamiast pobierać wypłaty wolimy zatrzymać pieniądze w firmie, by zapewnić naszym podwykonawcom zlecenia i ciągłość współpracy.

Pierwsze co robią firmy w trudnej sytuacji to redukują wydatki na reklamę i zwalniają ludzi. To powoduje jeszcze większą zapaść i jeszcze więcej bankructw. Jeśli staramy się działać normalnie, nawet w okrojonym zakresie, to dajemy innym zlecenia i wszyscy się nawzajem wspieramy. Moim zdaniem, dzięki takim działaniom uda nam się przetrwać. Nikt nie zapewni nam wsparcia, jeśli sami sobie go nie zapewnimy. Tarcza antykryzysowa, która zapewnia pewną pomoc, ale wybiórczo i tylko nielicznej grupie przedsiębiorców pod wieloma warunkami i obwarowaniami nie jest rozwiązaniem. Pomóc możemy tylko sami sobie nawzajem.

 

Problemy zdrowotne stylistek, jak im zapobiegać?

0 comments
10 likes
Prev post: Instagram: Jak robić idealne zdjęcia i zdobywać lajki?Next post: Bądźmy razem na odległość!

Related posts

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 × 5 =